Opis
„Oddali wariatce noworoczne słowo. Wzięłam kieliszek i nie mogłam wydusić słowa. Chciałam wyłożyć wszystko o wzajemnie powiązanym bożonarodzeniowym mechanizmie potęgowania Heroda i nieuchronności cudu. O zmianach, które czekają wszystkich, i oby wyszły nam one wszystkim na dobre. Ale wstręt do wzniosłości zdążył już zaprzeć mi dech. Nie było żadnej prawdy, która by nas zjednoczyła, a gdyby nawet była, to nie moimi ustami i nie dla tych ludzi powinna wybrzmieć…”
Pierwsza książka Jevy Viežnaviec „Ścieżka drobnej swołoczy” do dziś, niestety, znajdowała się w literackim limbie epoki cyfrowej: niby istnieje, ale rozproszona po prywatnych kolekcjach, niby odważna i rezonująca, ale ominięta przez recenzje, niby jedna z najważniejszych książek o tym, gdzie, za co i obok kogo Białorusini są zmuszeni żyć, ale pozostająca w cieniu „Pa što idzieš, voŭča?”. Tymczasem Viežnaviec przełamuje nasz kontekst na pół. Na kobiety i na mężczyzn. Na kraj, którym jest opętana, i na Bydłoruś, która zabija. Na ludzi idei i na ludzi, ulicami których imienia chodzimy i będziemy chodzić. Autorka widzi siebie i nas wszystkich w tym rozłamie, z którego wygrzebujemy się naprzeciw słońcu. Czego chcesz? Nie być drobną swołoczą! Ale na razie tylko się wygrzebujemy, mylimy ślady i gubimy orientację. Na tym polega Ścieżka.
„Jeva Viežnaviec to jeden z najbardziej niepowtarzalnych głosów prozatorskich dzisiejszej Białorusi. Pisze po kobiecemu. Pisze po czarodziejsku. Jej piórem przemawiają ci, którzy sami nie potrafią lub nie chcą trzymać pióra” – czytaj więcej.


Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.