Opis
W poszukiwaniu harmonii między Wschodem a Zachodem.
W tradycyjnym społeczeństwie każdy ma swoją rolę. Mężczyźni i kobiety nie tylko przestrzegają zwyczajów — wypełniają obowiązki i korzystają z praw, które daje im kultura. Jest w tym pewna mądrość i piękno.
Główna bohaterka powieści Pearl Buck „Wiatr ze Wschodu, wiatr z Zachodu” – Kwei-lan – nie jest buntowniczką ani rewolucjonistką. Jest kobietą, która uczy się myśleć i rozumieć siebie.
Kwei-lan urodziła się w Chinach, gdzie tradycje są mocne jak kamienne mury. Nauczyła się być posłuszna, strzec honoru rodziny, być godną córką i żoną. Ale jej mąż, wykształcony na Zachodzie, pokazał jej, że można żyć inaczej – nie niszcząc przeszłości, lecz łącząc najlepsze tradycje z zasadami zdrowego rozsądku.
Ta książka jest o:
– Harmonii między kulturą a nowoczesnością
– Mądrości, która tkwi nie w sile, lecz w zrozumieniu życia
– Przemianie, która nie odrzuca korzeni, lecz je wzbogaca
Powieść Pearl Buck przypomina nam, że ważne jest nie toczyć walki z przeszłością, ale nauczyć się czerpać z niej siłę i iść dalej.
Możesz także wesprzeć wydawnictwo darowizną. tutaj
CYTAT Z KSIĄŻKI:
— Nie należy oczekiwać, że poczujesz pociąg do człowieka, którego widzisz pierwszy raz w życiu, i to samo dotyczy mnie. Nasze małżeństwo jest wymuszone, oboje zostaliśmy do niego przymuszeni. Nie podjęliśmy tej decyzji samodzielnie. Ale wtedy będziemy mogli budować swoje życie tak, jak chcemy. I chcę zrobić wszystko inaczej, niż czynili nasi przodkowie. Będę cię uważać za równą sobie we wszystkim. Nie jesteś moją własnością, ale odrębną osobą z własnymi pragnieniami, i chciałbym, żebyśmy byli przyjaciółmi, jeśli oczywiście ty też tego chcesz.
Oto słowa, które usłyszałam w naszą pierwszą wspólną noc. Byłam pod wrażeniem i nie do końca rozumiałam, co to znaczy: być równą mężczyźnie? I dlaczego? Czyż nie jestem jego żoną? Jeśli on mi nie powie, co mam robić, to kto to zrobi? Czyż nie jest moim prawowitym panem? Mówi, że zostałam zmuszona do małżeństwa, ale to nieprawda. Co innego miałabym robić, gdybym nie wyszła za mąż? Za kogo i jak można wyjść, jeśli nie za tego, komu rodzice przyrzekli cię przy narodzinach? Byłam zmieszana i nie rozumiałam, gdzie kryje się przemoc, skoro wszystko działo się według zwyczaju.
„Wiatr ze Wschodu, wiatr z Zachodu”

